wtorek, 13 stycznia 2009

Kupno akcji

W raporcie wczorajszym nie wspomniałem o jednym
bardzo istotnym czynniku, który w dużym stopniu
wpływa na moją ostrożność.

Ze zdrowym wzrostem rynku, z którym można wiązać
nadzieję, mamy do czynienia wtedy, gdy szerokie
grono inwestorów dokonuje transakcji kupna akcji
na rynku w trakcie trwania całej sesji.

Jeżeli jednak mamy do czynienia ze wzrostem, który
spowodowany jest głównie zleceniami koszykowymi
(jednoczesne kupno akcji wielu spółek w danej
chwili) i takie zlecenia widać co jakiś czas, to
nigdy nie można mieć pewności, czy dany inwestor
lub wąska grupa inwestorów w chwili krytycznej
z inwestycji się nie wycofa.

Ze zleceniami koszykowymi mieliśmy do czynienia
wczoraj i dzisiaj, lecz w zasadzie to na nic się
zdało. Końcówka sesji, to mocny zrzut akcji
(głównie) sektora bankowego, który był już mocno
wykupiony. Trudno więc oczekiwać jakiejś relatywnej
siły z tej strony (przypominam, że to był motor
napędowy WIG20).

Wczoraj wspomniałem o wyjątkowo dużej słabości
technicznej KGHM i PKN, które to mają jednak
spory wpływ na kształtowanie indeksu WIG20. Dzisiaj
na samym końcu sesji ktoś zdołał uratować KGHM,
ale z PKN się to nie powiodło. Droga dla tej spółki
do zdynamizowania spadku została już otwarta.

Wobec dalszej przeceny indeksów w USA oraz słabości
naszego rynku, nadal pozostaje być konsekwentnym
i ze spokojem pozostawać poza rynkiem. Rynek akcji
stoi w tej chwili przed wyborem drogi na dłuższy
czas, a w moim odczuciu preferowanym kierunkiem
są dalsze spadki cen akcji. Czas pokaże, czy obrany
tok rozumienia rynku jest słuszny. Dzisiejsze odbicie
WIG20 od 'głównego' oporu 2650 punktów zdaje się go
potwierdzać.

Brak komentarzy: